"Krótkie" kim jestem:)

Nazywam się Grzegorz Miszewski i mieszkam w Gdyni.
Mam 28 lat i od 3 lat jestem szczęśliwym mężem swojej ukochanej żony Ani (popularnie zwanej Skwarullo:)

Początki

Informatyką zajmuję się od dzieciństwa - początkowo głównie psuciem wszelkiego rodzaju sprzętu komputerowego, choć na szczęście w tym kierunku się nie rozwinąłem:)

Pierwszą prawdziwą pracą związaną z komputerami było serwisowanie osiedlowej sieci komputerowej. Było to w 2003 roku jeszcze, za czasów szkoły średniej. Szybko poczułem, że mi się to podoba i w 2005 zostałem samodzielnym administratorem sieci. Wtedy także miałem pierwsze próby programowania... nic wielkiego - intranetowa stronka napisana w PHP, która wyświetlała formularze odsyłające do kilku znanych wyszukiwarek i kilka wykresów z działania serwera.

Szkoła, uczelnia, no i praca

Od samego początku zakochałem się w Linuksie. W tamtym czasie znajomi mi administratorzy zachwycali się dystrybucją Slackware, więc szybko dołączyłem do grona jej użytkowników. Początkowo używałem go jako routery i drobne serwery usług – poczty, WWW, DNS, proxy itp... Dołączyłem także na forum.slackware.pl, gdzie po jakimś czasie zostałem „mianowany” moderatorem.

Po szkole średniej zapisałem się na Politechnikę Gdańską i po pięciu latach udało mi się zdobyć tytuł mgr inż:) Równolegle skończyłem średnią szkołę muzyczną grając na gitarze. Na czwartym roku studiów, czyli w roku 2007, zacząłem zastanawiać się nad tym, co chcę robić w życiu i rozglądać za pierwszą pracą. Chwilę później dostałem swoją pierwszą wymarzoną pracę jako „Administrator sieci / Programista WWW” w Wydawnictwie Steinborn Sp. J., czyli w popularnych "Anonsach". Tam też poznałem kilku dobrych kolegów, którzy pracowali na dystrybucji Debian. Do dziś wraz z Ubuntu (dla stacji roboczych) jest to mój ulubiony system operacyjny. Początkowo w Wydawnictwie pracowałem głównie tworząc systemy backupów, powiadamiania o nieprawidłowej pracy serwerów, pisząc drobne skrypty, czyli robiąc wszystko, co należy do obowiązków administratora. Podpatrując bardziej doświadczonych kolegów (głównie Piotra – dzięki!) uczyłem się również bardziej skomplikowanych zadań (m.in. jak administrować ważnymi usługami np. MySQL, Apache, Bind, i serwerami o dużym natężeniu ruchu). Tu także zacząłem programować swoje pierwsze aplikacje, początkowo na potrzeby wewnętrzne Wydawnictwa, a gdy zbobyłem trochę doświadczenia zacząłem programować pierwsze serwisy dla klientów.

W 2010 dostałem roku awans na stanowisko Głównego Informatyka, na któym pozostaję do dziś. Jako szef działu IT odpowiadam teraz za stabilną pracę wszystkich usług Anonsowych (WWW, MySQL, poczty, FTP i innych). Strony Wydawnictwa notują w każdym miesiącu kilka milionów wyświetleń, a moim zadaniem jest, aby wszystko działało jak najlepiej. Jestem także odpowiedzialny za wybór odpowiednich rozwiązań technologicznych dla firmy (zmodernizowałem infrastrukturę telekomunikacyjną – wymieniłem łącza dostępu do Internetu na światłowodowe, wdrożyłem telefonię VOIP).

Cały czas zajmuje się także programowaniem. Moim ulubionym, podstawowym językiem programowania jest PHP, z które pomocą programuję korzystając głównie z bibliotek Zend Framework, a warstwę Javascript opieram przede wszystkim o jQuery, jQueryUI, jQueryMobile oraz inne pluginy z rodziny jQuery.

W pracy cały czas rozwijam system intranetowy Wydawnictwa, który służy do realizacji przez wszystkich pracowników codziennych prac związanych z ogłoszeniami / reklamami / materiałami graficznymi i obrazami, a także zajmuję się programowaniem kilku mniejszych serwisów i systemów wymiany informacji (importu i eksportu ogłoszeń, sms-ów, mms-ów).

Poza pracą

Poza pracą staram się cały czas rozwijać, programując i tworząc swój własny system CMS, który służy do zarządzania stroną internetową. Swoje projekty opieram w większości wypadków o Zend Framework, ale nie boję się także skorzystać z bardziej gotowych rozwiązań, jak na przykład Wordpress, do którego chętnie tworzę także moduły potrzebne dla konkretnego problemu. Kręcą mnie także nowoczesne rozwiązania, dzięki którym tak szybko dziś rozwija się rynek usług internetowych. Rodzina i znajomi zastanawiają się nawet, ile można gadać w kółko o tym samym:)

Gdy nie zajmuje się komputerami i programowaniem, wolny czas najchętniej spędzam z przyjaciółmi – w ogrodzie, na działce, w domu... grając w Osadników z Catanu i słuchając nałogowo koncertów na DVD, czym zamęczam wszystkich dookoła:) Uwielbiam także jeździć na rolkach, oglądać F1 i mecze FC Barcelony, a także rozsiewać wkoło swoje dziwaczne poczucie humoru:)

Pozdrawiam:)